piątek, 7 grudnia 2018

Świąteczne kosmetyki




Tak jak na lato lubimy spryskać się kwiatowymi perfumami, umyć delikatnym żelem, posmarować lekkim balsamem, tak na zimę wybieramy cięższe zapachy. Zmieniamy nasze upodobania tak jak zmienia się pora roku. Zawsze gdy nadchodzą święta Bożego Narodzenia, pojawiają się w sklepach tematyczne kosmetyki. Ich woń sprawia, że świąteczny okres można czuć wszędzie o każdej porze. W końcu ten magiczny okres jest tylko raz w roku- wczujmy się w niego całkowicie!




Wybrałam produkty z marki:

Podobny obraz
Znalezione obrazy dla zapytania sephora logo
Znalezione obrazy dla zapytania yves rocher logo
Znalezione obrazy dla zapytania yankee candles logo



THE BODY SHOP


W tym roku marka zaskoczyła nietypowymi zapachami. Z zimowych zapachów mamy do wyboru:
- Cukierki Miętowe
- Owoce leśne 
- Wanilia i Pianki Marshmallow.
O ile owoce leśne są dosyć popularne, o tyle te dwa pozostałe połączenia są dla mnie nowością. Niestety, ale nie zachwyciły mnie w ogóle. Zdecydowałam się więc na najmniejszy gabaryt kosmetyku- krem do rąk Cukierki Miętowe- z nadzieją że się w końcu przekonam, bo opakowanie jest przepiękne.




SEPHORA:


W niej jako jedynej znalazłam maseczki z motywem świątecznym. Przeszukałam pół internetu, wszystkie znane mi drogerie (marzyłam o maseczce z rysunkiem Mikołaja) ale nigdzie nie znalazłam. Produkty, które wybrałam z Sephory to:

The Golden Mask, maska w płachcie- działa rozświetlająco i ujednolica naszą cerę- tak zapewnia producent. Po przetestowaniu na pewno cera ładnie się wygładziła, ale efektu rozświetlenia nie doświadczyłam.

Maska do rąk SEPHORA COLLECTION- muszę przyznać, że jeszcze tak ładnej maski do dłoni nie miałam. Piękne gwiazdki na rękawiczkach dosłownie skradły mi serce. Sama maseczka ma bardzo delikatny zapach, a efekt jaki po niej otrzymałam to wygładzona i nawilżona skóra ( to bardzo ważne dla mnie, ponieważ w zimie strasznie pęka mi skóra). Myślę, że ten produkt stanowi idealne uzupełnienie pielęgnacji dłoni, szczególnie przed specjalnymi okazjami.




YVES ROCHER


Spośród wszystkich sklepów, jakie obeszła, produktów, jakie znalazła, najbardziej jestem zadowolona z kosmetyków marki Yves Rocher. Delikatne, jednak idealnie dobrane zapachy na tą porę roku, piękne opakowania sprawiły, że zapragnęłam spróbować każdej edycji.

Olejek pod prysznic Zmysłowa Wanilia ma za zadanie nawilżyć, ukoić naszą skórę oraz usunąć z niej zanieczyszczenia. Wcześniej nie byłam przekonana do olejków pod prysznic, jednak ten mnie zachwycił! Bardzo łatwo rozprowadza się po skórze i pozostawia na niej delikatny zapach. Polecam!


Gama Czerwone Jabłuszko z Liskiem (jak zapewnia producent):


ŻEL POD PRYSZNIC I DO KĄPIELI CZERWONE JABŁUSZKO 200ML


Nie zdążyłam wypróbować żelu pod prysznic jeszcze, jednak krem do rąk używam i muszę przyznać że zapach jest zniewalający. Krem nie klei rąk, ładnie się wchłania i niewielka ilość wystarczy na nawilżenie całej powierzchni dłoni. Nie działa tak super jak kremy Neutrogeny, jednak jeśli nie cierpi się na bardzo wysuszoną skórę to ten krem powinien ładnie się sprawdzić.


Kolekcja Złota Herbata z Liskiem


PERFUMOWANE MLECZKO DO CIAŁA ZŁOTA HERBATA

Bardzo lubię wszelkie mleczka z tej firmy bo zawsze mają idealną dla mnie konsystencję. Niestety ten mimo pięknego zapachu nie wchłania się szybko ale za to pozostawiają delikatny zapach. Szkoda, że mało co potrafi mnie w tej marce zaskoczyć :( One wszystkie są dobre, kupuję je, ale nie dają efektu "wow".




YANKEE CANDLE


Zamawiałam tą świeczkę przez internet, więc nie miałam pojęcia jak pachnie. Na szczęści dzięki opisom udało mi się trafić w 10! Każdy chyba wie, że te świeczki należą do tych z wyższej półki. Rozpalone rozsiewają zapach w całym pomieszczeniu i wystarczają na dłużej niż "normalna" świeczka. Kupując mniejsze wymiary możemy szaleć z zapachami, których jest wiele na okres świąteczny. 





Bardzo podoba mi się to, że producenci kosmetyków nie tylko zmieniają zapachy w wyrobach, ale także dostosowują je pod potrzeby skóry podczas zimy. Jako wielka fanka klimatycznych wyrobów uważam, że mimo wszystko nadal jest ich za mało na rynku. Wciąż widzę niedostatek produktów przeznaczonych na okres jesień- zima.



⛄⛄ Dajcie znać czy post wam się podoba. Macie swoje sprawdzone produkty na zimę? Podzielcie się nimi ze mną ⛄⛄




1 komentarz:

  1. THE BODY SHOP! dawno dawno temu jechaliśmy przez WB, aż tu nagle widzę szyld THE BODY SHOP - to było cudowne miejsce, a w Polsce nie było sklepików Ann Roddick (uwielbiam ją) Musiałam prosić znajomych żeby przywozili mi perfumy. Były takie o nazwie Tribe - koleżanki nie znosiły tego zapachu. Faceci wariowali od niego

    OdpowiedzUsuń